Przeczytałam dziś przepiękne słowa:
"Istnieją emocje i uczucia, których nie sposób wyrazić słowami. Takie, których jeśli nie zaznałeś – nie jesteś w stanie wyobrazić ich sobie, empatycznie wziąć choć w części za własne, a już tym bardziej zmienić się pod ich wpływem."
To dlatego osieroceni rodzice czują się tacy samotni. Jeśli jesteś jednym z nich i szukasz rady, jak odnaleźć się w tym brutalnym i okropnym świecie, który zabrał Ci dziecko, powiem Ci: nie oczekuj od innych zrozumienia. Nie oczekuj pocieszenia. Bo te oczekiwania będą przyczyną kolejnych zawodów.
Długo zajęło mi zrozumienie, że nie mogę oczekiwać od innych tego, że mnie zrozumieją, skoro nie przeszli tego co ja. Nie mogę oczekiwać zrozumienia nawet od osób, które przeszły to co ja, gdyż każdy na inny sposób próbuje radzić sobie z tą tragedią, na pewno nie otrzymasz zrozumienia od kogoś, kto zamiast przeżyć, wyparł swoje nieszczęście.
Dlatego zapewne osieroceni rodzice bywają tacy samotni. Znajduję ich zazwyczaj na zagranicznych Blogach i mocno przytulam do serca. I choć zawsze są to bardzo trudne spotkania, odczuwam po nich ulgę, jeśli choć odrobinę poczuję się mniej samotna.
Dla tych jednak, którym osieroceni rodzice są bliscy, którzy nie chcą potęgować ich uczucia samotności, przygotowuję poradnik. Nie będzie on z definicji o tym, jak wspierać osieroconych rodziców, ale o tym, jak nie pocieszać.
Zależmy mi na tym, aby zawrzeć w nim jak najwięcej uniwersalnych porad, dlatego jeśli jesteś Osieroconym Rodzicem podziel się z nami w komentarzu swoimi poradami, dzięki którym będę mogła ciągle rozbudowywać tę publikację, aby zyskała na uniwersalności.
Jak nie pocieszać Rodziców po Stracie?
1. Nie mów, że czas goi rany
2. Nie mów, że dziecko mogło być chore
Nie baw się w Pana Boga. Moje dziecko równie dobrze mogło być zdrowie, piękne i bardzo mądre. A nawet jeśli byłoby chore, pewnie kochalibyśmy je jeszcze bardziej.
3. Nie mów, że będziemy jeszcze mieli dzieci
Po pierwsze, nie masz na to żadnego dowodu. Po drugie, żadne inne dziecko, chociaż najbardziej wyczekane i ukochane nie zajmie miejsca tego dziecka, które odeszło.
4. Nie mów, że lepiej teraz niż później
Nie słyszałam większej głupoty. Oddałabym wszystko, aby poczuć ruchy moich dzieci, a jeszcze więcej, aby utulić je w ramionach. Nie zwiększyłoby to mojego cierpienia, gdyż ono już jest nieskończone.
5. Nie mów, że to nie był nasz czas